In BLOG

Podczerwień i plazma. Dlaczego to coś więcej niż „ciepły nawiew”?

podczerwień i plazma

Podczerwień i plazma – jeszcze kilka lat temu suszenie włosów było po prostu etapem. Trzeba było wysuszyć – szybko, sprawnie, najlepiej mocnym nawiewem. Im szybciej, tym lepiej.

Dziś patrzę na to zupełnie inaczej.

Bo włosy to nie materiał, który ma przetrwać jedną stylizację. To struktura, która ma być w dobrej kondycji miesiącami. A jeśli stylizujesz je codziennie – to każdy dzień ma znaczenie.

Klasyczne suszenie opiera się na prostym mechanizmie: gorące powietrze uderza w powierzchnię włosa i odparowuje wodę. Problem polega na tym, że wysoka temperatura działa głównie na zewnętrzną warstwę – na łuskę. Im mocniej i im dłużej, tym większe ryzyko, że ta łuska zacznie się rozchylać, włos stanie się szorstki, mniej elastyczny, bardziej podatny na łamanie.

To nie jest tylko moje salonowe doświadczenie.

American Academy of Dermatology podkreśla, że regularne używanie wysokiej temperatury może prowadzić do osłabienia włosa, jego matowości i zwiększonej łamliwości. W literaturze medycznej opisano nawet zjawisko tzw. „bubble hair” – mikrouszkodzeń powstających w wyniku przegrzewania włosa, kiedy w jego wnętrzu tworzą się mikropęcherzyki powietrza. Włos traci wtedy swoją integralność strukturalną.

Brzmi poważnie? Bo to jest poważne.

W badaniach publikowanych w Journal of Cosmetic Science pokazano, że im wyższa temperatura i im bardziej bezpośrednie działanie ciepła na powierzchnię włosa, tym większe zmiany w jego strukturze. Natomiast suszenie w niższej, bardziej kontrolowanej temperaturze powoduje zdecydowanie mniejsze uszkodzenia.

To potwierdza coś, co widzę od lat w pracy: włos nie potrzebuje ekstremalnego ciepła. Potrzebuje mądrego ciepła.

I właśnie tutaj zaczyna się rozmowa o podczerwieni.

Podczerwień nie polega na tym, że jest „mocniej”. Ona działa inaczej. Fale podczerwone wnikają głębiej w strukturę włosa, delikatnie ogrzewając go od środka. Proces odparowywania wilgoci staje się bardziej równomierny, mniej agresywny dla powierzchni. Łuska nie jest atakowana gwałtownym, punktowym ciepłem.

W praktyce włosy są bardziej miękkie, spokojniejsze, mniej napuszone. I to nie dlatego, że zostały „przyklepane” temperaturą, tylko dlatego, że nie zostały przegrzane.

Przy włosach przedłużanych ma to szczególne znaczenie. One nie regenerują się same. Nie są już połączone z cebulką. Każde uszkodzenie jest trwałe. Jeśli czytałaś moje teksty o pielęgnacji włosów przedłużanych na blogu przedluzamy.pl, wiesz, jak bardzo podkreślam znaczenie kontrolowanej temperatury w codziennej stylizacji.

A plazma?

Pazma nie zmienia sposobu suszenia wilgoci. Ona wpływa na zachowanie włosa po wysuszeniu. Podczas stylizacji na włosach kumulują się ładunki elektrostatyczne. To właśnie one powodują puszenie, unoszenie się pojedynczych włosów, brak kontroli.

Technologia plazmowa neutralizuje te ładunki. Włosy przestają się „kłócić” ze sobą. Stają się bardziej zdyscyplinowane, gładsze, spokojniejsze. Efekt jest naturalny, ale wyraźnie odczuwalny.

I to jest kluczowa różnica.

Zwykły nawiew skupia się na tym, żeby było szybko i sucho. Nowoczesne technologie skupiają się na tym, żeby było bezpiecznie i stabilnie.

Branża fryzjerska coraz częściej wybiera rozwiązania, które nie tylko stylizują, ale chronią strukturę włosa w długim czasie. Bo piękny efekt na zdjęciu to jedno. Kondycja włosów za rok – to drugie.

Jeśli codziennie stylizujesz włosy – swoje albo klientek – warto pomyśleć nie tylko o efekcie tu i teraz. Włosy pamiętają każdą temperaturę. Każde przegrzanie. Każde przesuszenie.

Dla mnie technologia nie jest dodatkiem. Jest wsparciem. Ma pomagać włosom wyglądać pięknie, ale przede wszystkim pozostać w dobrej kondycji, dlatego wybieram rozwiązania, które wspierają włosy, a nie tylko przyspieszają proces.

Bo prawdziwa jakość nie polega na tym, że włosy są suche w pięć minut. Polega na tym, że za rok nadal są zdrowe. Bo piękne włosy to nie tylko efekt na zdjęciu.

Jeżeli interesuje Cię świadoma pielęgnacja i bezpieczna stylizacja, zajrzyj też do innych tekstów, które przygotowałam:

  • Jak suszyć włosy przedłużane (link)
  • Dlaczego zdecydowałam się wprowadzić suszarkę Airivé™ Infrared (link)

Bo technologia to jedno. Codzienne decyzje – to drugie. A piękne włosy zawsze zaczynają się od świadomości.

Previous PostJak suszyć włosy przedłużane i systemy mesh, żeby nie traciły jakości? 7 błędów + rutyna krok po kroku